Piotr Wójcik

Trading dla mnie to wolność zawarta w wykresach. Zaczynałem od inwestycji w debiuty na GPW, przechodząc w stronę analizy opierającej się o wycenę spółek. W 2013 roku poznałem Forex od strony praktycznej, szukając sposobu na skuteczną inwestycję i nie rzadko łapiąc się na chęci znalezienia „Świętego Graala” tradingu. W inwestycji przede wszystkim skupiam się na kontroli ryzyka i ekspozycji portfela, włączając w to korelację instrumentów, w które inwestuję. Analiza ryzyka i ochrona kapitału to podstawa na rynku.

W swoich działaniach przeszedłem przez analizę wskaźników oraz teorię Fal Elliotta. Chwili wytchnienia nie dawał mi również daytrading. Inwestowałem, czekając na wybicie dołka lub wierzchołka z sesji azjatyckiej i kontynuację ruchu ceny zgodnie z trendem z wyższej ramy czasowej. Ponadto, sporo czasu spędziłem szukając momentu rozpoczęcia trzeciej fali zgodnie z teorią fal Elliotta. To były czasy, w których moim celem było uczestniczyć w jak najdłuższym trendzie i najlepiej złapać dołek i wierzchołek. Próby i upadki na rynku skierowały mnie w stronę analizy czystego ruchu ceny, czyli Price Action. Wychodzę z założenia, że analiza, oprócz skuteczności musi również sprawiać przyjemność. Jeżeli dany inwestor posiada system inwestycyjny oparty o np. wolumen, wskaźniki, formacje harmoniczne to oznacza, że stosuje inne podejście na rynku niż moje i to mu odpowiada, a ja z wielką przyjemnością poznam jego sposób analizy i podzielę się swoimi spostrzeżeniami dotyczącymi tradingu. Uważam, że pięknem tradingu jest sytuacja, w której spotyka się dwóch inwestorów używających zupełnie innych narzędzi, dzięki którym wyciągają odmienne wnioski, ale w perspektywie długoterminowej oboje są usatysfakcjonowani ze swoich decyzji inwestycyjnych.

W wolnym czasie lubię grać w gry planszowe, a w wakacje chodzić po górach oraz latać na paralotni. Trading ma dużo wspólnego ze sportem, ponieważ musimy myśleć o bezpieczeństwie, zarządzać ryzykiem i zawsze jesteśmy zdani na swoje decyzje. Moim zdaniem każdy, kto odnalazł się w ulubionej dyscyplinie sportowej, odnajdzie się również na rynku i odwrotnie.